Wracają do Galerii Sztuki Miejskiego Ośrodka Kultury wykłady dra Tomasza Kisiela, wykładowcy akademickiego z Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Pierwszy po przerwie wykład poświęcony był neoimpresjonistom. Ten interesujący kierunek w malarstwie dr Kisiel omówił na przykładzie dwóch wielkich twórców francuskich: Georgesa Seurata i Paula Signaca.

Georges-Pierre Seurat (1859 - 1891) był twórcą pointylizmu – metody malowania polegającej na nakładaniu obok siebie drobnych plamek o czystych, nasyconych barwach, które, zlewając się w oku widza, dają efekt nieuchwytności światła. Nie zdążył rozwinąć swej teorii koloru, gdyż żył bardzo krótko. Zmarł w wieku 31 lat, kilka lat po rozpoczęciu kariery malarskiej. Jego obraz Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte (1884-1886) stał się jednym z najważniejszych dzieł malarstwa XIX wieku.
Od najmłodszych lat interesował się rysunkiem. W czasie studiów w Akademii Sztuk Pięknych spędził wiele czasu w bibliotekach i muzeach, analizując dzieła starych mistrzów.

W 1879 Seurat obejrzał Czwartą Wystawę Impresjonistów i był to prawdopodobnie punkt zwrotny w jego karierze artystycznej. Przeżył wtedy „głęboki i niespodziewany szok”.

Opracował swoją metodę – dywizjonizm. Wedle tej teorii widziane z odległości malutkie plamki farby łączą się w oku widza, tworząc kolor właściwy i ostateczny, wedle zamierzenia malarza. Ta technika wymaga jednak od malarza ogromnej pracy, cierpliwości i dokładności.

Najsławniejszy obraz Seurata „Niedzielne popołudnie na Grande-Jatte” ma ponad dwa na trzy metry i powstawał około dwóch lat. Krytycy bardzo źle przyjęli ten obraz. Chcąc zdyskredytować styl Seurata nazwali go „pointylizmem”, co oznacza „kropkowanie” lub „punktowanie”. Wokół malarza zgromadziła się niewielka grupka artystów widzących w jego dokonaniach nowy kierunek w sztuce. Do entuzjastów jego malarstwa należał Paul Signac.

Paul Signac (1863 - 1935), drugi z bohaterów wykładu dra Kisiela, malował głównie pejzaże nadmorskie, utrzymane w chłodnym kolorycie, nakładając farbę drobnymi punkcikami. Fascynowało go malarstwo Seurata i nie ukrywał, że się nim inspirował. W przeciwieństwie do swojego mistrza namalował tysiące obrazów, bardzo cenionych i efektownych.

Łączył sztukę z poczuciem społecznej misji. Chciał, aby wiodącym tematem jego obrazów było życie robotników i chłopów. Odkrył pojęcie anarchizmu, czytając m.in. Kropotkina. Stał po stronie powszechnej rewolucji społecznej, oraz wolności artystycznej. Anarchizm był dla niego najlepszą gwarancją lepszego jutra.

Najbardziej wstrząsającym momentem jego życia był wybuch pierwszej wojny światowej. Na trzy lata odłożył pędzel i skupił się na działalności na rzecz pokoju. Nową nadzieją natchnęła go dopiero rewolucja radziecka, ale i do niej szybko się zniechęcił widząc nieprawości popełniane w jej imieniu. Ostatnie obrazy Signaca, na których widać było wielkie żaglowce, były symbolami świata, który znika – świata, do którego sam należał.

Pointylizm naśladowali tacy malarze, jak Pissarro, van Gogh, Gauguin czy Matisse.

Wykład dra Tomasz Kisiela, jak zwykle został uzupełniony przez film o neoimpresjonistach.

fot. Andrzej Janiec

Galeria zdjęć