W Galerii Sztuki Miejskiego Ośrodka Kultury w Dębicy można obejrzeć prace wybitnego krakowskiego artysty Jacka Sroki. Wystawa nosi tytuł „Obrazy, grafiki, rysunki”.

 

 

W atrakcyjnym katalogu wydanym przez Galerię jej szef, Ryszard Kucab pisze o twórczości Jacka Sroki m.in. tak: „Przenikliwy obserwator, który w wyjątkowy sposób przedstawia otaczającą nas rzeczywistość. /.../ Pełne ekspresji kompozycje, na których często w skrótowy, wręcz lapidarny sposób łączy cielesność i duchowość. /.../ Nie wybiela, nie łagodzi, nie tłumaczy – uderza, ironizuje, ośmiesza, wykpiwa, strąca z cokołów. /.../ Nie nazwę obrazów artysty moralitetami, a może powinienem? Niech każdy wyciąga – lub nie – wnioski. Nie pozwala na obojetność. Ktoś kto szuka obrazu, jako „wypełniacza” do salonu, zapewne nie zechce powiesić tam pracy Jacka Sroki, ale nie zapomni tego co zobaczył”.

Rzeczywiście – wystawa w dębickiej Galerii Sztuki MOK musi poruszyć każdego zwiedzającego. Jedne z jego dzieł śmieszą, inne zastanawiają, jeszcze inne wywołują kontrowersje. Na pewno jednak ich odbiorca nie może wobec nich pozostać obojętnym.

Więcej światła na jego twórczość plastyczną mogą rzucić jego filmowe i książkowe zainteresowania. Jacek Sroka. Jak mówi ceni sobie bowiem „Felliniego, Bergmana, Polańskiego, ale i trochę zapomnianych, a pełnych wyobraźni, Jean Pierre Mellville’a czy Sama Peckinpaha. /…/ Czytam wiele i bardzo różnej literatury. Restifa de la Bretonne, pisarza ze schyłku XVIII stulecia , pornografa i moralistę, uczyniłem bohaterem kilkunastu moich obrazów i grafik, przypisując mu wymyślone przygody. Znam dobrze takich pisarzy jak Balzac (z „Komedią Ludzką”) czy Hugo (z „Nędznikami” i „Człowiekiem Śmiechu”), ale i Ireneusz Iredyński czy Marek Nowakowski, nie są mi obcy”. I dodaje: „Między nami mówiąc fascynują mnie gołe kobiety”.

Jest konsekwentny w swoich zainteresowaniach także muzycznych. Lubi Animals’ów i Rolling Stones’ów, zatem ostre rockowe granie.

Krytyk krakowski Tomasz Gryglewicz pisał o malarstwie Jacka Sroki: „Jacek Sroka powiedział kiedyś, że ładnie maluje okropne rzeczy. Że szuka usprawiedliwia estetycznego dla tego, co obce i niepotrzebne. Z punktu widzenia przedmiotowego świat, który przedstawia na swoich obrazach, byłby koszmarny, perwersyjny i zły, gdyby istniał rzeczywiście. Pozostaje jednak fikcją artystyczną. Natomiast kolor i forma, ukształtowane ręką utalentowanego artysty, przeobrażają ów okropny świat w estetycznie atrakcyjny, czyniąc go pięknym. (...)”.

Znający artystę przyjaciele mówią, że nie lubi spotkań z dziennikarzami i całego zamętu wokół wystaw. Podobno ma to szczęście, że nie zajmuje się tak zwanym życiem praktycznym. Zna dobrze swoje słabości: „Słabo sprawdzam się w kuchni i dopiero niedawno nauczyłem się gotować ziemniaki. Nie piorę i nie wiem wiele o zakupach. Od pieniędzy też trzymam się z daleka, bo zbyt łatwo przechodzę na „ciemną stronę mocy”.

W czasie wernisażu obecny był nie tylko artysta i jego żona, ale także reżyser Jarosław Migoń. Jest on autorem „Dziennika obserwatora” filmu dokumentalnego pokazującego 12 dni z życia Jacka Sroki w oparciu o jego dziennik. Film został nagrodzony trzema statuetkami na festiwalu WorldMedia Festival w Hamburgu. W tym roku otrzymał Grand Prix na festiwalu filmów o sztuce w Zakopanem. Ryszard Kucab zapowiedział w krótkim czasie projekcję tego filmu w Dębicy. Będzie to na pewno interesujące dopełnienie wystawy, którą można oglądać do 10 czerwca.

Przypominamy, że Galeria Sztuki MOK przy ulicy Akademickiej jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00, w soboty od 10.00 do 14.00, w niedziele od 13.00 do 17.00. Wstęp wolny.

 

GALERIA ZDJĘĆ
fot. Andrzej Janiec

Galeria zdjęć